
W czasach, w których kształtowała się świadomość mojego pokolenia, to właśnie rap był ekscytującą nowością muzyczną. Nie był to może boom na taką skalę, jak rock w pokoleniu naszych rodziców, ale do dziś każdy z nas pamięta, że jak składa dwie victorie, to lewa na górze. Nagrania z tamtych czasów uważane są już dziś za polskie klasyki gatunku i wielu słuchaczy z rozrzewnieniem i tęsknotą wspomina te jakże dawne czasy, kiedy rap był miał przekaz, a raperzy byli autentyczni i nagrywali na prawdziwej zajawce o prawdziwym życiu na dzielniach.
A we mnie się gotuje.