10.10.2013

O rzemiośle

Dzisiaj będę nauczać o lenistwie, jako że jest to jedna z tych rzeczy, które mi wychodzą. Nie wiem, czy jest to powód do dumy i coś, czym powinnam się chwalić, ale zdecydowałam się zrobić z tego temat na wpis, a to już podjęcie działania.


Chciałam napisać, że lenistwo jest sztuką, ale po przemyśleniu tej kwestii doszłam do wniosku, że przypomina ono raczej rzemiosło. Rzemiosło, które wymaga wprawy, pomysłowości i dobrej organizacji. Trudno jest lenić się tak permanentnie i na dłuższą metę, nie znając istoty lenistwa. To jakby wybrać się bez przygotowania w długą podróż na rowerze; raczej się od tego nie umiera, ale na początku pewnie będzie dupa boleć.



W prawidłowo funkcjonującym lenistwie niepożądany jest element nudy. Nuda pojawia się, gdy braknie nam pomysłów na wypełnienie czasu, który złośliwie i całkiem niezgodnie z prawami Wszechświata zwalnia swój bieg wtedy, gdy postanawiamy się polenić. Nuda dopada nas podstępnie, przytłacza swoją obecnością i wywołuje potrzebę podzielenia się z kimś tym ciężarem; „Mamo, nudzi mi się”.
Moja prywatna, niezastąpiona mama, która zna rozwiązania wszystkich egzystencjalnych problemów, zawsze radzi mi, żebym się rozebrała i pilnowała ubrania. Czy czyjaś mama też tak mówi? Próbował ktoś? Działa?
To właśnie nuda sprawia, że  idziesz do kuchni sprawdzić, czy w lodówce zaszły jakieś zmiany po poprzedniej inspekcji, która odbyła się nie dalej jak godzinę wcześniej. W akcie desperacji bierzesz chleb i ser (czy jest na sali ktoś, kto nie ma sera w lodówce?) i robisz tosty.

W zrozumieniu mechanizmu prawidłowo funkcjonującego lenistwa pomocny jest wiersz Jana Brzechwy o zaskakującym tytule „Leń”. Werbalizuje on najistotniejszą kwestię – lenistwo to tak naprawdę zbiór drobnych, niewymagających większego wysiłku czynności, odpowiednio rozciągniętych i umiejscowionych w czasie. Dlatego wymaga ono pomysłowości i odpowiedniej organizacji czasu.

Zacznę od organizacji czasu. W planie każdego dnia występują czynności, które muszą zostać odhaczone ze względu na utarte zwyczaje lub nieodzowną potrzebę, np. posiłki, pójście na zajęcia lub do sklepu. To daje nam wiedzę o tym, jak dużo czasu możemy zadysponować na robienie niczego.

Jak już wyżej wspomniałam, robienie niczego to tak naprawdę wykonywanie różnych czynności i tu z pomocą przychodzi nam pomysłowość. Najlepsze są czynności zajmujące dłuższy czas. W tej konkurencji zdecydowanie wygrywa czytanie książek, oglądanie filmów/seriali, spanie i granie w gry. Na okoliczność lenistwa warto zatem zaopatrzyć się w komputer, który znacznie lenistwo ułatwia, przez kreowanie możliwości wykonywania aż trzech z czterech wymienionych czynności. Chyba, że da się spać przy użyciu komputera, w takim wypadku o czymś nie wiem i proszę o oświecenie. Komputer z dostępem do internetu umożliwia natomiast rozwinięcie lenistwa przez siedzenie na fejsbuku, czytanie głupich stronek lub oglądanie śmiesznych obrazków.
Jeśli znacie jeszcze jakieś skuteczne sposoby na lenistwo, czekam na Wasze sugestie.

Odpowiedni dobór, zróżnicowanie i rozplanowanie zajęć szczelnie wypełnia cały dzień i pozwala ograniczyć go do bezpiecznej ostoi własnego pokoju, a nawet jedynie łóżka. Nie pozostaje zatem nic innego, niż nabierać w lenistwie wprawy, która pomaga odkryć sekret, jak przeleżeć cały dzień i uniknąć bólu tyłka.

A toster, swoją drogą, też warto mieć.

Baha



Źródło obrazu: memoranda678.deviantart.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz